Kilka słów o myjniach

pomniane a oprócz tego jaką dynamikę oferuje silnik generujący 300 koni mechanicznych ogromną frajdą jest dźwięk turbiny wkręcającej się na obroty z charakterystycznym świstem a następnie "psssst" zaworu upustowego przy zmianie bi

Dodane: 05-11-2016 07:40
Kilka słów o myjniach

Samochód z turbo

Kiedyś miałem okazję przejechać się Subaru Imprezą STI z dwu litrowym turbodoładowanym silnikiem w układzie boxer. Wrażenia z jazdy taką "rajdówką" są niezapomniane a oprócz tego jaką dynamikę oferuje silnik generujący 300 koni mechanicznych ogromną frajdą jest dźwięk turbiny wkręcającej się na obroty z charakterystycznym świstem a następnie "psssst" zaworu upustowego przy zmianie biegów. Chyba każdy facet chciałby mieć taką "zabawkę".

Oczywiście wiele współczesnych samochodów posiada turbinę. Większość silników diesla montowanych w osobówkach to jednostki turbodoładowane. Dzięki takiemu rozwiązaniu można poprawić nie tylko osiągi "ropniaka" ale i zmniejszyć spalanie. Co ciekawe ostatnio również w silnikach benzynowych jest trend do montowania turbin w małych jednostkach - jak choćby "EcoBoost" z Forda.


Motoryzacja a piraci drogowi

Niejeden pasjonat motoryzacji poświęca bardzo wiele czasu, aby jego pojazd robił piorunujące wrażenie nawet na zupełnie obcych osobach. Chociaż wiele dodatkowych elementów jest przydatnych w samochodzie lub motocyklu, istnieje jednak sporo takich, które są zabronione z uwagi na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Poruszając się na co dzień po szosach nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, musimy mieć przede wszystkim na uwadze bezpieczeństwo ? nie tylko swoje, ale wszystkich uczestników ruchu. Jak się okazuje, zmodyfikowanie każdego niemal pojazdu w niedozwolony sposób mogłoby skutkować zagrożeniem dla innych kierujących czy dla pieszych. To jednak nie oznacza, że kierujący doskonale wyposażonym pojazdem to z pewnością pirat drogowy, ponieważ ten stereotyp często jest bardzo krzywdzący.


O wypadkach

Niestety na naszych drogach czyha wiele niebezpieczeństw. Wbrew pozorom to wcale nie same drogi są winne wypadkom. Kierowcy lubią zwalać winę na to, że polskie drogi są w fatalnym stanie. Po pierwsze - wiele w ostatnich latach się zmieniło, po drugie - winny jest jednak kierowca, czasem zły stan techniczny pojazdu.

Nie zawsze odpowiedzialna jazda uchroni nas od wypadku, ponieważ inny kierowca może go spowodować. Najbardziej niebezpiecznie jest na drogach, gdzie ruch jest duży (i sporą jego częścią są tzw. TIR-y), ale nie ma dwóch pasów rozdzielonych zielenią. Niektórym bardzo się spieszy, więc podejmują ryzykowne manewry wyprzedzania, co czasami kończy się tragicznie.

Mimo, że ostatnio wypadków drogowych jest coraz mniej w Polsce, to nadal jest dużo do zrobienia. Przede wszystkim ważna jest edukacja - kursy prawa jazdy nastawione tylko na zdanie egzaminu to problem. Młody kierowca powinien wiedzieć jak unikać kolizji, jak wyjść z poślizgów, itd. Tego jednak w polskich szkołach jazdy nikt nie uczy.